L’Eroica 2019 – wyścig pod słońcem Toskanii

6 października 2019 roku odbędzie się jedna z ciekawszych imprez kolarskich dla amatorów. Jej wyjątkowość polega na tym, że rowery wykorzystywane podczas zawodów muszą być wyprodukowane przed rokiem 1987. Najczęściej są jednak starsze, czasami znacznie starsze. Jak wygląda L’Eroica 2019 od kuchni?

Jeśli masz Di2 w swoim bolidzie albo nawet napęd 11-rzędowy, nie pojedziesz. Pedały zatrzaskowe? Nie bardzo. Najlepiej, gdy wystartujesz na rowerze wyścigowym z epoki. Co on musi mieć?

  • stalową ramę
  • manetki zmiany biegów na dolnej rurze
  • przewody zewnętrzne (charakterystyczne pałąki)
  • pedały z “noskami”
  • koła z 32 szprychami i obręczami z niskim profilem

Aby uzmysłowić, jak wyglądały rowery przed rokiem 1987, możemy sięgnąć do katalogu Shimano z grudnia 1986. Najwyższa grupa Dura-Ace produkowana była w wersji 6- i 7-rzędowej. Z przodu oczywiście były dwie tarcze, manetki – zgodnie z wymogiem – umieszczone były na dolnej rurze. Ramy miały piękny kształt, rury były lutowane. Co ciekawe, nie ma problemu by kupić rower z tamtych czasów. Na zagranicznych portalach trzeba za niego zapłacić od 600 euro w górę. Oczywiście perełki są znacznie droższe. Wielu producentów produkuje dziś osprzęt vintage, na przykład koszyki.

L’Eroica 2019 – strada bianca i asfalt

L’Eroica 2019 odbędzie się w Gaiole in Chianti. Region jest górzysty, wokół są piękne winnice. Jakiś czas temu miasteczko nazwano “najbardziej idyllicznym miejscem do mieszkania na Ziemi”. Całości dopełniają piękne zamki, które są rozsiane wokół.

Czym tak naprawdę wyróżnia się L’Eroica spośród innych wyścigów? Poza specyficznym sprzętem – kolarze nie tylko jeżdżą na rowerach vintage, ale także ubierają się w stroje z tamtych czasów – charakterystyczne są trasy. Wyścig wiedzie krętymi asfaltami i białymi szutrowymi drogami (strada bianca). To drogi bardzo dobrej jakości, które wiją się w Toskanii niemal na każdym kroku.

L’Eroica to także zawody, podczas których można się… zatrzymać, spróbować pysznych szynek czy serów z lokalnej kuchni. Zamiast izotoników można wypić wino, które zresztą towarzyszyło kolarzom podczas innych wyścigów w przeszłości. Choćby Tour de France. Po co je wypijano? By znieczulić ból. Aby przejechać takie zawody na starym rowerze z epoki, trzeba być bohaterem. Stąd nazwa wyścigu. Po włosku “Eroe” znaczy właśnie bohater.

Każdy wybierze coś dla siebie

Uczestnicy L’Eroica 2019 mogą wybrać spośród kilku dystansów: 46 km, 81 km, 106 km, 135 km i 209 km. Ta ostatnia trasa jest najbardziej “pierwotna”. Poza długością, trudnością jest przewyższenie. Rowerzyści mają do pokonania 3700 metrów w pionie! Na przejechanie tej trasy potrzeba zwykle ok. 15 godzin, a część rowerzystów kończy po 22.

L'Eroica 2019 - przygoda w Toskanii
L’Eroica to nie tylko stare rowery, ale także samochody

Na trasie można zobaczyć piękny zamek Brolio w Sienie czy klimatyczną wioskę Buonconvento. Organizatorzy podkreślają , że podczas podczas wyścigu można spróbować frykasów lokalnej kuchni. Co ciekawe, te wszystkie atrakcje dostępne są przez cały rok. Bo nie ma żadnych przeszkód, by L’Eroice można przejechać nie tylko w pierwszą niedzielę października.

Początek najdłuższego wariantu trasy rozpoczyna się w Gaiole in Chianti, wijąc się wśród historycznych winnic. Kilka kilometrów dalej pojawia się Siena, jedna z wizytówek Toskanii. Ta część jest raczej prosta, a wisienką na torcie jest wspomniany zamek Brolio. Druga część trasy prowadzi prowadzą przez najbardziej charakterystyczne krajobrazy środkowych Włoch. Łagodne wzgórza usiane są wiejskimi domami i średniowiecznymi wioskami. Okolice Sieny (ok. 47 km) to mieszanka dróg utwardzonych i nieutwardzonych.

 L'Eroica to doskonała zabawa
L’Eroica to doskonała zabawa

Trzeci odcinek to obszar Montalcino. Kraina ta znana jest z wytwarzania oliwy z oliwek i miodu. To jedna z najtrudniejszych części całego wyścigu. Niektóre wzniesienia nachylone są pod kątem 15 stopni. To oznacza mozolną wspinaczkę. Zjazd z Montalcino oznacza wjechanie w obszar Val d’Dorcia. Te łagodne wzgórza oznaczają odpoczynek po ciężkim fragmencie. Kolarze muszą się tu jednak zmierzyć z 26 km nieutwardzonych dróg. Ostatnia część to okolice Crete Senesi. Miejsce to może kojarzyć się z księżycowym krajobrazem. Monte Sante Marie to droga, którą wrócimy do regionu Chianti.   

Kiedy najlepiej przejechać L’Eroice na własną rękę? Można przez cały rok – zimy w Toskanii są łagodne. Odradzamy jednak lato, bywa tam wtedy bardzo gorąco.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *