Pompka do roweru – bez niej daleko nie dojedziesz

Pompka stacjonarna do roweru

Pompka do roweru to akcesorium, które powinieneś mieć zawsze przy sobie. Nieważne, czy jedziesz w podróż dookoła świata, czy na ustawkę z kumplami – “kapeć” to jedna z najczęstszych awarii w rowerze. Zapasowa dętka i pompka rowerowa dadzą radę!

Pompki rowerowe oferowane są w wielu wersjach. W dzisiejszym wpisie podpowiadamy, jaki model wybrać.

Znaczna większość pompek, które można kupić, obsługuje wentyle sportowe (Presta) i samochodowe (Schrader). Zwróćmy uwagę, czy rzeczywiście tak jest. W przeciwnym razie głowica może nie być kompatybilna z naszym wentylem.

Pompki rowerowe – ręczne i stacjonarne

Pompki rowerowe dzielimy przede wszystkim na ręczne i stacjonarne. Te pierwsze sprawdzą się podczas wypadów, te drugie będą znacznie bardziej praktyczne w domowym warsztacie.

Pompki do roweru ręczne mają przeważnie kompaktową budowę. Kilka dekad temu niektóre rowery szosowe były wyposażane w modele, które wkładało się pod górną rurę ramy. Musiały mieć więc one odpowiednią długość. Taka pompka nie była zbyt poręczna, jej zaletą była praktyczność. Spora długość przekładała się na dużą objętość komory powietrznej. Krótką mówiąc: nie trzeba było tyle machać.

Dziś producenci oferują pompki ręczne, które są małe. Można je schować do kieszeni koszulki albo przypiąć obok koszyka do bidonu. Zaletą takich modeli jest oczywiście praktyczność. Wadą – trzeba się nieco więcej namachać.

Pompka ręczna do roweru
Pompka ręczna jest bardzo kompaktowa, tyle że trzeba się trochę namachać…

Pompka stacjonarna ma swoje miejsce w warsztacie. Zazwyczaj produkowana jest w wersji ręcznej, ale istnieją też modele nożne pompek do roweru. Pompka warsztatowa zbudowana jest z solidnej podstawy, przeważnie metalowego korpusu z tłokiem i manometru. Tutaj powinno być odwrotnie niż w przypadku pompki ręcznej – im model stacjonarny jest większy, tym lepiej. Oznacza to, komora powietrzna ma dużą objętość i nie potrzeba zbyt wielu ruchów, by napompować koło rowerowe. Poręczność nie jest w tym przypadku specjalnie ważna.

Ważnym elementem jest manometr. Podaje on informację, jakie ciśnienie jest w kole. To bardzo praktyczne – ilość powietrza ma wpływ na komfort jazdy i ilość łapanych “kapci”.

Pompka do roweru – jaka do szosy, a jaka do MTB?

Pompki rowerowe możemy też podzielić na te, przeznaczone do kół szosowych i MTB. W czym tkwi różnica? Koła szosowe mają wąskie opony, ale powietrze w środku ma duże ciśnienie. 5 barów to dla większości opon szosowych to minimum, zwykle jest znacznie więcej (7-8 to żadna anomalia). Wymagają więc one pompek, które będą w stanie wdmuchnąć z tak dużą siłą powietrze.

W przypadku kół MTB jest odwrotnie. Ciśnienie jest znacznie niższe – w przypadku opon dętkowych zaczyna się w okolicach 2,5 bara. Jeśli chodzi o opony bezdętkowe, niektórzy jeżdżą na ciśnieniu mniejszym niż 1 bar. Powietrza jest jednak sporo – ze względu na sporą szerokość, a tym samym dużą objętość ogumienia.

W przypadku pompek stacjonarnych nie ma problemu. Wytwarzają one wystarczającą ilość powietrza dla opon MTB i odpowiednie ciśnienie dla opon szosowych. Sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, jeśli chodzi o pompki ręczne. Część modeli przeznaczonych jest przede wszystkim do kół szosowych, a część do kół MTB.

Dobrym przykładem są pompki Eyen. Pompka szosowa Eyen Richard pozwala na wytworzenie ciśnienia aż 8,3 bar. Niemal identycznie wygląda pompka MTB Eyen Peter, jednak pozwala uzyskać jedynie 5,5 bar. Dzięki większej komorze pompuje jednak dużo więcej powietrza.

W przypadku opon do gravela, nie musimy się martwić o model pompki. Można je napompować zarówno modelem szosowym, jak i MTB. Ogumienie to wymaga zwykle ciśnienia nie większego niż 5 bar.

Pompka do opon bezdętkowych

No dobrze, a co jeśli potrzebujemy mnóstwo powietrza? Taka sytuacja może się zdarzyć, jeśli napełniamy koła z oponami bezdętkowymi po raz pierwszy. Zastrzyk musi być na tyle duży, by rant opony wszedł w odpowiednie miejsce.

Mamy dwa wyjścia: użyć kompresora lub specjalnego modelu warsztatowego. Na przykład pompki stacjonarnej Topeak Joe Blow Booster. Działa ona w ten sposób, że komorę napełnia się powietrzem, by później odblokować przełącznik i wtłoczyć całe powietrze jednorazowo do opony. W ten sposób znajdzie się ona dokładnie tam, gdzie powinna.

Oczywiście model ten pozwala także na pompowanie tradycyjnych opon.

Pompki do roweru na CO2

Pompki do roweru na CO2 to osobna kategoria. Można je kupić w dwóch wariantach. W pierwszym składają się się z naboju i specjalnej głowicy. Pompowanie polega na podłączeniu głowicy do otwartego wentylu i wypuszczenia powietrza za pomocą dźwigni. Zaletą takiego rozwiązania jest niska masa i kompaktowość. Wadą – nie uzyskamy dużego ciśnienia, ale dojechać do mety będzie można.

Dlatego wymyślono pompki na naboje. To taka hybryda rozwiązania opisanego powyżej i tradycyjnej pompki. Wszystko się odbywa, jak w przypadku zestawu głowica plus nabój, tyle że możemy dopompować koło do żądanego ciśnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *